Na obiekcie Stade de la Meinau miał miejsce mecz Strasbourg vs Metz zakończony wynikiem 2-1

Emocje sięgnęły zenitu na Stade de la Meinau, gdzie Strasbourg stanął do rywalizacji z Metzem w ramach 33. kolejki Ligue 1. Sobota była świadkiem zaciętego pojedynku, który po bezbramkowej pierwszej połowie, zakończył się wynikiem 2-1 na korzyść gospodarzy. Mecz odbył się 12 maja 2024 roku, a jego wynik mógł zaskoczyć wielu obserwatorów francuskiej ekstraklasy. Pomimo równego początku, to Strasbourg pokazał większą determinację w drugiej połowie, zdobywając kluczowe bramki, które przesądziły o ich zwycięstwie.

Relacja z meczu: Strasbourg 2-1 Metz

Na malowniczym Stade de la Meinau, na murawie zielono było nie tylko od trawy, ale także od emocji. Drużyna Strasbourg podejmowała gości z Metz w meczu 33. kolejki Ligue 1. Sędzia główny François Letexier z Francji miał pełne ręce roboty tego wieczoru, a kibice oczekiwali zacierając ręce na widowisko pełne zaskakujących zwrotów akcji.

Pierwsza połowa nie obfitowała w bramki, ale była pełna zażartych pojedynków i niebezpiecznych akcji podbramkowych. Obie drużyny starały się narzucić swoje warunki gry, jednak skuteczność w końcowych akcjach pozostawiała wiele do życzenia.

Druga połowa rozpoczęła się dynamicznie, kiedy to w 54. minucie to goście objęli prowadzenie. G. Mikautadze ustalił wynik na 0-1, co mocno zmotywowało gospodarzy do wzmożonych wysiłków ofensywnych.

Ale dopiero w końcówce meczu, na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, E. Emegha wyrównał dla Strasbourg, asystując przy bramce K. Gameiro. Mimo zaciętej walki na boisku, nikt nie spodziewał się takiego zwrotu akcji!

Chwilę później, już w doliczonym czasie gry, Andrey Santos zdobył bramkę na wagę trzech punktów dla drużyny gospodarzy, zapewniając im zwycięstwo 2-1. Ekstaza na trybunach sięgnęła zenitu, a zawodnicy Strasbourg celebrują swoje zwycięstwo.

Ostatnie gwizdki sędziego nie oznaczały końca emocji, gdyż zarówno gospodarze jak i goście musieli zmierzyć się z kartkami. Alaa Bellaarouch i Andrey Santos z Strasbourg oraz Sadibou Sané oraz Fali Candé z Metz zobaczyli żółte kartki.

Wydawało się, że to był mecz pełen niespodzianek i zwrotów akcji, który jeszcze długo będzie dyskutowany przez fanów piłki nożnej. Kolejne mecze zapowiadają się równie interesująco dla obu drużyn. Czy Strasbourg utrzyma swoją passę zwycięstw? Czy Metz zrewanżuje się po tym meczu?